Emocje w związku – jak usłyszeć, co naprawdę mówi Twój smutek?
Często słyszę od uczestników naszych treningów inteligencji emocjonalnej, że chcą nauczyć się panować nad emocjami, żeby „nie psuły im życia”. Tymczasem emocje – także te nieprzyjemne – są przede wszystkim informacjami. O nas samych, naszych relacjach i potrzebach.
Opowiem Ci dziś o tym, jak smutek, czyli jedna z tych najbardziej niechcianych emocji, powiedział mi coś bardzo ważnego o moim związku – coś, czego wcześniej nie dostrzegałam.
Smutek w związku – historia prawdziwa
Nawet jako psycholożka i trenerka inteligencji emocjonalnej tej gorzkiej prawdy o smutku nie znałam. Do wczoraj.
Mieliśmy spięcie z Rafałem. Okazało się, że nie dopilnowałam pewnej ważnej sprawy związanej z dokumentacją w ramach dużego zamówienia dla naszego stałego klienta. Przez moje zbyt pochopne działanie i niedopatrzenie klient nie mógł opłacić faktury, a sezon urlopowy utrudniał szybkie rozwiązanie sprawy.
Nie znoszę zajmować się finansami, dokumentami, papierami. Jednocześnie lubię o sobie myśleć, że jestem przewidująca, pilna, sumienna, dokładna.
Wielokrotnie te cechy pomagały mi w realizacji ważnych zadań, ale… jak każdy człowiek – nie jestem nieomylna i nie działam zawsze bezbłędnie.
Wokół tej sprawy narosło duże napięcie, trudna wymiana zdań między mną a Rafałem.
Potrzebowałam chwili na uspokojenie myśli i nabranie dystansu, żeby podjąć optymalne działania. Wyszłam na spacer, by ochłonąć i zaczęłam rozmawiać ze swoimi emocjami.
O czym mówi smutek w związku?
Oprócz frustracji i złości, że muszę zajmować się czymś, do czego kompletnie nie mam serca, rozpoznałam też w sobie dużo… smutku.
Zdziwiło mnie, z czym on do mnie przyszedł właśnie w tej sytuacji. Przecież smutek jest o stracie, a my (jeszcze) niczego nie straciliśmy. Byłam pewna, że na pewno nie chodzi o pieniądze.
Wtedy mnie olśniło. Tym, co właśnie tracę, są… złudzenia.
Połączyło mi się wiele kropek i przypomniały się sytuacje, kiedy po trudnej rozmowie z Rafałem czułam ten sam rodzaj smutku.
Ten smutek mówił do mnie:
- „Przychodzę po to, żebyś pożegnała się ze złudzeniami na swój własny temat: że zawsze wszystko ogarniasz, że nikt nie załatwia spraw lepiej niż Ty.”
- „Przychodzę, żebyś pożegnała się ze złudzeniami o Twoim partnerze: że zawsze będzie go kręcić to, co Ciebie; że zawsze spełni Twoje oczekiwania i będzie się do Ciebie dostosowywał.”
- „Przychodzę, żebyś pożegnała się ze złudzeniami na temat Waszego związku: że zawsze będziecie się rozumieli bez słów, że zawsze będziecie dla siebie tacy czuli i dobrzy, jak te wzorcowe pary, o których się czyta.”
Ten smutek boli, bo pokazuje brzydką prawdę. Kiedy go usłyszałam i zobaczyłam tę prawdę, poczułam ogromną ulgę. Ulgę zrozumienia.
Podziękowałam temu smutkowi za to, że uczy mnie pokory.
Dlaczego potrzebujemy „brzydkiej prawdy”?
Może myślisz: „Ale przecież życie w złudzeniach czasem bywa przyjemniejsze!”. Owszem – ale tylko przez chwilę. Złudzenia zawsze kończą się rozczarowaniem. Kiedy ich nie dostrzegamy, bardzo trudno jest nam zbudować trwałą i zdrową relację z partnerem.
Brzydka prawda jest o wiele bardziej przydatna niż piękne złudzenia, bo pokazuje wyraźnie, co leży w Twoim obszarze wpływu. Wtedy możesz działać świadomie, konstruktywnie i z większą nadzieją na realną zmianę.
Jak mądrze korzystać z emocji w związku?
Oto kilka kroków, które pomogą Ci lepiej radzić sobie z trudnymi emocjami w Twojej relacji:
1. Rozpoznaj emocję i nazwij ją
Zatrzymaj się na chwilę i zauważ, co naprawdę czujesz. Czy to smutek, złość, frustracja, rozczarowanie?
2. Zapytaj, o czym informuje Cię ta emocja
Każda emocja jest ważnym sygnałem – smutek mówi o stracie lub końcu pewnego złudzenia; złość pokazuje, że ktoś naruszył Twoje granice lub wartości.
3. Przyjmij prawdę o sobie i związku
Nie bój się spojrzeć w lustro – lepiej jest znać „brzydką prawdę” niż żyć iluzjami, które prowadzą do rozczarowań i konfliktów.
4. Zrób plan działania
Kiedy widzisz jasno swoje emocje i potrzeby, jesteś w stanie ustalić konstruktywny sposób na rozwiązanie problemu.
5. Rozmawiaj otwarcie z partnerem
Komunikacja oparta na świadomym przeżywaniu emocji prowadzi do lepszego zrozumienia siebie nawzajem, zmniejsza konflikty i pozwala uniknąć narastania napięć.
Emocje nie psują związków – robi to ich tłumienie
To nie emocje psują relacje, tylko brak umiejętności słuchania tego, co chcą nam przekazać. Dzięki świadomemu korzystaniu z emocji – także tych trudnych, jak smutek – nasze związki stają się głębsze, bardziej dojrzałe i trwalsze.
Z tym wszystkim wróciłam do domu, usiadłam do komputera, popchnęłam sprawę z dokumentami do przodu i z uaktualnionym obrazem siebie jestem gotowa na kolejne wyzwania.
Podsumowanie: emocje są po to, żeby pomóc Ci żyć lepiej
Pamiętaj, że emocje nie są Twoimi wrogami – nawet te trudne, bolesne, „niechciane”. One pokazują Ci, co jest ważne, co wymaga Twojej uwagi, co trzeba pożegnać, a co zbudować od nowa.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w pracy z własnymi emocjami w związku – serdecznie zapraszamy na darmową konsultację:
👉 Umów się na darmową konsultację
Zapraszamy również do naszego treningu inteligencji emocjonalnej „Nawigator Emocji”, dzięki któremu nauczysz się, jak świadomie korzystać z emocji, by budować zdrowe i szczęśliwe związki.
👉 Poznaj trening Nawigator Emocji
A czy Ty wiesz, jakich złudzeń pozbawia Cię Twój smutek?
Gdy trudno Wam o tym rozmawiać we dwoje
Możecie przyjść na konsultację dla par. Prowadzi ją dwoje psychologów, dr Marta Szewczyk i dr Rafał Szewczyk. Spotkanie online trwa 90 minut i kosztuje 650 zł. Każde z Was ma głos, a my pomagamy zobaczyć, co dzieje się między Wami. To nie jest terapia par.
Umów bezpłatną rozmowę → Jak wyglądają konsultacje dla par · Konsultacja czy terapia par?
Jak oceniasz ten artykuł?
Kliknij w gwiazdki, aby ocenić
Ocena czytelników:
Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Możesz być pierwszą osobą.
Przykro nam, że ten artykuł nie był dla Ciebie pomocny.
Pomóż nam go poprawić.
Czego zabrakło w tym artykule?

















