Klucz interpretacyjny EQ-TIZE
Poznaj poziom i profil swojej inteligencji emocjonalnej
Jeśli tu jesteś, to znaczy, że najprawdopodobniej chcesz świadomie kierować sobą i swoimi decyzjami oraz budować dobre i zdrowe relacje z innymi ludźmi. Wiesz, że inteligencja emocjonalna jest zdolnością do tego niezbędną, dlatego wykonałeś/łaś test EQ-TIZE, i już za chwilę poznasz znaczenie swoich wyników.
Poniższe opisy służą temu, żebyś lepiej zrozumiał(a), co Twoje wyniki z testu EQ-TIZE mówią o tym, jak radzisz sobie na co dzień z różnymi obszarami życia emocjonalnego.
Jak korzystać z tego klucza?
- 1 Przeczytaj wyniki, jakie przesłaliśmy Ci w treści maila.
- 2 Kliknij w odpowiedni poziom danej zdolności, odpowiadający Twojemu wynikowi.
- 3 Przeczytaj opis i zastanów się, na ile jest on zgodny z tym, co Ty sam(a) o sobie wiesz i co słyszysz od osób, które Cię dobrze znają.
Potraktuj te wyniki i ich interpretację jako punkt wyjścia do autorefleksji, a nie ostateczny werdykt. Mimo tego, że zadbaliśmy o najwyższy standard diagnozy (więcej o metodologii), wynik testu jest pewną próbą opisu rzeczywistości, a Ty nie musisz się z nim zgadzać w 100%.
Co więcej — Twój feedback do interpretacji będzie dla nas bardzo wartościowy. Pod każdym z opisów na stronie znajdziesz krótki formularz, w którym możesz nam podpowiedzieć, na ile dany opis pasuje do tego, jak siebie znasz.
Profil IE
Cztery obszary inteligencji emocjonalnej
Model teoretyczny Salovaya-Mayera-Caruso, na którym oparliśmy nasz test, wyróżnia cztery składowe zdolności IE. Choć wszystkie tworzą jedną zdolność, to każda z nich pozwala lepiej zrozumieć inny etap radzenia sobie z emocjami: od zauważania, przez rozumienie i korzystanie z emocji aż po zarządzanie tym, co i jak mocno czujesz Ty lub inne osoby w Twoim otoczeniu. Może być tak, że te cztery składowe zdolności IE masz rozwinięte w różnym stopniu. Sprawdź, jak to dokładnie jest w Twoim przypadku.
Obszar 1
Percepcja emocji
Percepcja emocji to zdolność zauważania i trafnego rozpoznawania emocji własnych i cudzych. Nie chodzi tutaj o ich rozumienie ani kontrolowanie.
Twój wynik w skali Percepcji emocji opisuje sytuację rzadszą niż przeciętna — w naszej dotychczasowej próbie obserwujemy ją u około 7% osób. Nie znaczy to, że nie masz emocji, albo że jesteś osobą chłodną, mało empatyczną, czy nieczułą. Percepcja to zdolność zauważania emocji, a nie do współodczuwania czy troski o innych. Możesz być osobą bardzo wrażliwą, a jednocześnie mieć trudności z rozpoznaniem i nazwaniem tego, co czujesz. Te rzeczy są od siebie niezależne.
Nasze badania pokazują, że ta zdolność jest wspólna dla odbioru emocji swoich i cudzych. Jednak w praktyce często spotykamy się z tym, że niektórzy ludzie używają jej w większym stopniu do monitorowania emocji cudzych niż swoich, lub odwrotnie. Dlatego poniższy opis uwzględnia wszystkie możliwe przejawy takiego poziomu, ale Ty nie musisz się odnajdywać tak samo trafnie we wszystkich fragmentach. Przeczytaj je uważnie i daj sobie czas na obserwację, żeby sprawdzić, na ile ten opis pozwala Ci lepiej siebie zrozumieć.
Co to znaczy w praktyce
Co zatem ten wynik oznacza w praktyce? Rozróżnienie tego, czy czujesz zmęczenie, rozdrażnienie, smutek, rozczarowanie, niepokój czy coś jeszcze innego, bywa dla Ciebie bardzo trudne. Być może łatwiej jest Ci to zrobić z pomocą zaufanej osoby, czyjegoś pytania, sugestii, zestawienia Twojego zachowania z faktami. Zwykle wygląda to tak: kiedy przychodzi do Ciebie jakaś emocja, coś w Twoim ciele się zmienia (rytm bicia serca, tętno, napięcie mięśni, grymas twarzy, postawa ciała). Te reakcje ciała nie są jednak dla Ciebie czytelnym źródłem informacji. Gdy ktoś Cię pyta „jak się czujesz?", często pojawia się coś w rodzaju pustki w głowie. Możesz powiedzieć „dobrze", „normalnie", „trochę zmęczony". Te odpowiedzi mogą być szczere i trafne, ale mało precyzyjne. Może być Ci trudno powiedzieć, czy czujesz bardziej frustrację czy niepokój, ekscytację czy lęk, smutek czy rozczarowanie, wstyd czy obawę.
O swoich emocjach dowiadujesz się czasami pośrednio, i często z dużym opóźnieniem — np. przez ciało, w którym napięcie kumulowało się przez długi czas do takiego poziomu, że objawia się jako ból głowy, bezsenność, bóle mięśniowe, problemy żołądkowe, nagłe zmęczenie. Być może orientujesz się, że przeżywasz jakieś trudne emocje, dopiero na podstawie swojego zachowania (zauważasz, że od trzech dni źle śpisz, że jesz więcej niż zwykle, że unikasz telefonu od kogoś konkretnego, że jesteś nietypowo poirytowana lub poirytowany drobiazgami). Czasami ktoś zwraca uwagę na Twoje emocje, mówiąc, że wyglądasz na wkurzonego, albo że wydajesz się dziś jakoś nieobecna, i dopiero wtedy zaczynasz rozważać, czy rzeczywiście coś się z Tobą dzieje. Może być też tak, że dopiero po fakcie orientujesz się, że jakaś impulsywna decyzja, rezygnacja albo rozmowa, którą zakończyłaś lub zakończyłeś pod wpływem nienazwanego stanu, miała emocjonalne źródło, którego w tamtym momencie nie rozpoznałaś lub nie rozpoznałeś. Życie z takim opóźnieniem między tym, co się w Tobie dzieje, a tym, co potrafisz nazwać, bywa codziennym obciążeniem, którego inni mogą nie widzieć.
Co warto wiedzieć
Warto powiedzieć tu coś otwarcie. Niska Percepcja nie musi być Twoją stałą charakterystyką — czasami bywa konsekwencją tego, jak obecnie żyjesz. Chroniczny stres, przemęczenie, wypalenie, długotrwała presja, a czasem też skutki trudnych doświadczeń z przeszłości uczą układ nerwowy „wyłączać" bieżący kontakt z ciałem i emocjami jako mechanizm radzenia sobie. Nie każdy z niskim wynikiem w Percepcji ma coś takiego w tle — ale u części osób to, co mierzy test, pokazuje nie tylko trwałą zdolność, lecz także stan, w jakim jest Twój organizm w tym momencie życia. Jeśli rozpoznajesz w tym opisie swoją sytuację, warto wiedzieć, że dbanie o regenerację i odciążenie układu nerwowego jest tu często równie ważne, jak sam trening Percepcji — a czasem stanowi warunek, żeby trening w ogóle zaczął przynosić efekty.
Bywa też, że gdy emocja jest bardzo silna, gdy sprawa dotyczy Cię osobiście i głęboko, dostęp do tego, co czujesz, częściowo się otwiera. Wtedy potrafisz powiedzieć: jestem wściekła, jestem zraniony, boję się. To nie jest sprzeczne z tym, co zostało opisane wcześniej. Pokazuje raczej, że ta zdolność u Ciebie nie tyle „nie istnieje", co ma bardzo wysoki próg wejścia: Twoje emocje muszą krzyknąć dość głośno, żeby przebić się do świadomości. Sygnały subtelne i umiarkowane, a takich w codziennym życiu jest najwięcej, zwykle tego progu nie przekraczają.
W relacjach
Z emocjami innych ludzi bywa podobnie. Zauważasz stany bardzo wyraziste: kiedy ktoś krzyczy, płacze, wybucha radością. Trudniej Ci jednak rozpoznać emocje średniej i mniejszej intensywności — czy ktoś jest bardziej zdenerwowany, czy skupiony; obojętny, czy lekceważący; smutny, czy zmęczony; uśmiecha się z podziwem, czy z pogardą; jest cicho zaniepokojony, czy spokojnie skoncentrowany. Szczególnie wyraźnie ta granica zaznacza się w kontaktach z ludźmi, których nie znasz dobrze: kiedy ktoś mówi co innego, niż czuje, gdy słowa nie zgadzają się z tonem głosu, mimiką czy postawą. Taka niespójność często pozostaje przez Ciebie nieodczytana. Może skutkować to tym, że różne sytuacje Cię zaskakują, dziwią, czy frustrują. W relacjach może to powodować spóźnione reakcje na czyjeś trudności, zaskoczenia („nie wiedziałem, że się tak czujesz"), niezamierzone zranienia. Nie wynika to ze złej woli, ale z faktu, że te sygnały po prostu nie trafiają do Ciebie z taką wyrazistością, z jaką docierają do innych ludzi.
Emocje jako informacja
Jest jedna rzecz, którą na tym poziomie warto sobie uświadomić. W codziennych decyzjach o tym, co zrobić, komu zaufać, jak zareagować, którą opcję wybrać, prawdopodobnie opierasz się głównie na tym, co logiczne, widoczne, obiektywne, co daje się przemyśleć i uzasadnić. To zwykle działa dobrze. Jednocześnie emocje również są pewnym rodzajem informacji. Są sygnałami o tym, co jest dla Ciebie ważne, co Ci zagraża, co się udało, a co wymaga uwagi i większej ostrożności. Działają inaczej niż logika (są subiektywne i kontekstowe), ale jeśli rozumiesz, skąd się biorą i czego dotyczą, niosą dane, których sama logika Ci nie da. Rozwój Percepcji nie polega na tym, żeby zacząć kierować się emocjami zamiast logiką. Polega na tym, żeby dołączyć emocje do źródeł informacji, z których już korzystasz, i mieć pełniejszy obraz tego, co się wokół Ciebie dzieje.
Co możesz z tym zrobić — korzyści
To prowadzi do kolejnego ważnego punktu. Percepcję emocji można rozwijać i płyną z tego bardzo konkretne korzyści:
- Mniej niespodzianek przed samą/samym sobą — rzadziej zaskakują Cię własne reakcje (wybuch, łzy, nagła rezygnacja), bo coraz częściej czujesz w momencie, kiedy emocja powoli narasta, a nie dopiero wtedy, kiedy Tobą kieruje.
- Decyzje, których mniej żałujesz — gdy możesz zauważyć, że jesteś zmęczona, zła, rozczarowana, zanim odpowiesz, masz wybór, którego wcześniej nie miałaś/eś.
- Trafniejsze odbieranie innych ludzi — coraz częściej widzisz, że ktoś jest smutny, nawet jeśli tego nie mówi. Otwiera to zupełnie inną jakość rozmowy i relacji.
- Mniej somatycznych dolegliwości — bóle głowy, napięcia, bezsenność, które wcześniej pojawiały się bez wyraźnego powodu, zaczynają się wiązać z konkretnymi sytuacjami, a dzięki temu łatwiej im zapobiec.
To nie są rewolucje, ale stopniowe, realne zmiany w jakości codziennego doświadczenia. Osoby zaczynające w miejscu, w którym jesteś, zwykle zauważają pierwsze efekty w ciągu kilku miesięcy. Co istotne — w dwóch dużych przeglądach badań nad treningami inteligencji emocjonalnej, obejmujących łącznie kilkadziesiąt programów rozwojowych, osoby uczestniczące w treningu uzyskiwały wymierny wzrost zdolności rozpoznawania emocji — także te, które startowały z niższego poziomu — a efekty utrzymywały się miesiące po zakończeniu szkolenia (Hodžić i in., 2018; Mattingly & Kraiger, 2019). Jako ciekawostkę warto dodać, że osoby z wyższą trafnością rozpoznawania emocji uzyskują lepsze efekty negocjacyjne, są odbierane przez swoich rozmówców jako bardziej skłonne do współpracy i bardziej lubiane (Schlegel i in., 2018; Elfenbein i in., 2006).
Konkretne rzeczy, które pomagają
- Regularny kontakt z ciałem — krótkie, codzienne ćwiczenia skanowania ciała (dwie–trzy minuty rano, po pracy, przed snem), w których po prostu sprawdzasz: co się teraz dzieje w moim brzuchu? w klatce piersiowej? na twarzy? z ramionami? Nie musisz niczego nazywać. Chodzi o to, żeby zacząć zauważać, w jakim stanie jest Twoje ciało.
- Świadome obserwowanie twarzy innych ludzi — gdy rozmawiasz, poświęć część uwagi na to, jak (a nie tylko co) ktoś mówi. Czy kąciki ust idą w górę, czy w dół? Czy brwi są uniesione, ściągnięte, nieruchome? Czy oczy patrzą, czy uciekają?
- Nazywanie emocji z listy — gdy czujesz, że coś się z Tobą dzieje, ale nie wiesz, jak to nazwać, sięgnij po listę emocji i sprawdź, co Cię „woła", kiedy ją czytasz. To nie musi być precyzyjne od razu. Rozróżnienie przychodzi z czasem.
- Uczestnictwo w treningu grupowym — praca nad Percepcją w grupie osób, które też nad tym pracują, jest zwykle skuteczniejsza niż praca w pojedynkę; w dużej mierze dlatego, że uczysz się na żywo, jak inni ludzie mówią o swoich stanach, co daje Ci słownictwo i punkty odniesienia, które samodzielnie trudno jest zbudować.
Oczywiście tylko od Ciebie zależy to, czy potrzebujesz i chcesz wzmocnić w sobie tę zdolność. W wielu sytuacjach życiowych ten poziom pozwala Ci na funkcjonowanie z sobą samym i z innymi ludźmi. Jeśli jednak widzisz wartość w tym, żeby swoje i cudze emocje zauważać wcześnie i różnicować trafnie (aby precyzyjnie dobrać do nich swoją reakcję i przewidzieć kolejne kroki), praca nad rozwojem Percepcji przyniesie Ci sporo satysfakcji.
W kontekście całego raportu
Na koniec warto pamiętać, że Percepcja jest pierwszą z czterech zdolności emocjonalnych, i że na niej opierają się pozostałe. Twoje wyniki w Rozumieniu, Asymilacji i Zarządzaniu emocjami mogą być bardzo różne — zobaczysz je w dalszej części raportu. Jeśli są wyższe niż w Percepcji, oznacza to, że masz wiedzę o emocjach, zdolność podejmowania decyzji z ich udziałem albo umiejętność ich regulacji, które nie są obecnie w pełni wykorzystywane, bo nie zawsze rozpoznajesz emocje, do których mogłabyś lub mógłbyś je zastosować. Rozwój Percepcji — nawet stopniowy, nawet od tego poziomu — zwykle uruchamia resztę Twoich zasobów, które już tam są.
Warto też wiedzieć, że dbanie o dobrostan, regenerację i zdrowie psychofizyczne to nie jest tylko ogólna rekomendacja — to jest warunek, przy którym Twoja Percepcja ma szansę w ogóle się Tobie pokazać w pełni. Do tego, jak świadomie pracować z tym, co czujesz, i jak regulować własne stany, żeby lepiej słyszeć swoje ciało i emocje, wrócimy przy omawianiu ostatniej z czterech zdolności — Zarządzania emocjami.
Twój wynik — choć może sugerować pewien brak — tak naprawdę należy do drugiego pod względem częstości w populacji — osiąga go około 24% osób. Znaczy to, że Twoja zdolność zauważania emocji, zarówno własnych, jak i cudzych, ukształtowała się na dosyć podstawowym poziomie.
Co warto wiedzieć na początek
Po pierwsze, ten wynik z pewnością nie oznacza, że nie masz emocji, albo że jesteś osobą chłodną, mało empatyczną, czy nieczułą. Percepcja to zdolność zauważania emocji, a nie zdolność do współczucia czy troski o innych. Te rzeczy są od siebie niezależne.
Po drugie, nasze badania pokazują, że ta zdolność jest wspólna dla odbioru emocji swoich i cudzych. Jednak w praktyce często spotykamy się z tym, że niektórzy ludzie używają jej w większym stopniu do monitorowania emocji cudzych niż swoich, lub odwrotnie. Dlatego poniższy opis uwzględnia wszystkie możliwe przejawy tego poziomu, ale Ty nie musisz się odnajdywać tak samo trafnie we wszystkich fragmentach. Przeczytaj je uważnie i daj sobie czas na obserwację, żeby sprawdzić, na ile ten opis pozwala Ci lepiej siebie zrozumieć.
Co to znaczy w praktyce
W odniesieniu do Twoich własnych emocji najprawdopodobniej zwykle widzisz wyraźne emocje: silną złość, oczywistą radość czy silny lęk albo smutek, choć dostrzegasz je dopiero wtedy, kiedy staną się bardzo intensywne. Tym, co Ci zwykle umyka, są stany subtelne i umiarkowane, np. niepokój, który nie jest jeszcze lękiem; rozczarowanie poprzedzające głębszy smutek, irytację zapowiadającą wybuch złości. Często też dochodzą one do Ciebie po czasie: pod prysznicem, przed zaśnięciem, w wolnych chwilach zadumy. Czasami wspomnienia Twoich lub cudzych reakcji przypominają Ci się w przypadkowych momentach, a czasami w wyniku próby zrozumienia tego, dlaczego Ty lub ktoś się tak zachował.
W relacjach
Ta sama zdolność działa też w stosunku do emocji innych ludzi. Emocje innych ludzi są dla Ciebie na ogół czytelne o tyle, o ile faktycznie zastanawiasz się nad tym, co ktoś czuje i co to może dla Ciebie oznaczać. Gdy bliska osoba przychodzi z czymś, co wyraźnie ją porusza, najczęściej to dostrzegasz i jesteś w stanie na to zareagować. Nie jest to jednak dla Ciebie informacja dostępna na bieżąco i z wysoką rozdzielczością. Często może być Ci trudno zróżnicować, czy ktoś jest bardziej zdenerwowany, czy skupiony; obojętny, czy lekceważący; smutny, czy zmęczony; uśmiecha się z podziwem, czy z pogardą. Niekiedy przejawy tego, że ktoś próbuje coś ukryć, jest czegoś niepewny, albo za chwilę może wybuchnąć, częściej Ci umykają niż przebijają się do Twojej świadomości. Te sygnały zazwyczaj przechodzą niezauważone nie dlatego, że są nieistotne, ale dlatego, że nie trafiają do Twojej uwagi z taką łatwością, z jaką docierają do osób z bardziej rozwiniętą Percepcją.
Trudności z bieżącym i dokładnym dostępem do cudzych emocji mogą powodować, że czasami wątpisz w to, co o swoich emocjach mówią Ci inne osoby. Z pewnością łatwiej Ci jest rozpoznać emocje osób bliskich, ponieważ przez lata zdążyłeś/łaś się nauczyć pewnych typowych reakcji i zachowań.
Warto też wiedzieć, że Percepcja emocji może się zmieniać w zależności od tego, co się z Tobą dzieje. W okresach chronicznego stresu, zmęczenia, czy silnych przeżyć, dostęp do emocji zwykle jeszcze bardziej się zawęża. To jest kwestia fizjologii, a nie Twojej słabości.
Co możesz z tym zrobić
Jeśli jest tak, że faktycznie łatwiej przychodzi Ci zauważanie emocji cudzych niż swoich (lub odwrotnie), to wiedz, że można to zmienić, podobnie jak można rozwinąć swój ogólny poziom Percepcji emocji. Mózg, który długo nie był zachęcany do zauważania sygnałów, naprawdę zaczyna je zauważać, gdy się go świadomie do tego zaprasza. Wyniki dwóch dużych przeglądów badań nad skutecznością treningów inteligencji emocjonalnej, w których przeanalizowano łącznie kilkadziesiąt programów rozwojowych, pokazały, że osoby przechodzące taki trening uzyskują wymierny wzrost zdolności rozpoznawania emocji, a efekty utrzymują się także po jego zakończeniu (Hodžić i in., 2018; Mattingly & Kraiger, 2019).
Konkretne rzeczy, które pomagają rozwijać Percepcję emocji:
- regularny, krótki kontakt z ciałem (skanowanie tego, co dzieje się w brzuchu, klatce piersiowej, na twarzy);
- świadome obserwowanie postawy i mimiki rozmówcy (tego, „jak", a nie tylko „co" ktoś mówi);
- nazywanie emocji z listy, gdy pojawia się jakaś emocja, na którą nie mamy słów.
Osoby zaczynające w miejscu, w którym jesteś, zwykle zauważają pierwsze zmiany w ciągu kilku tygodni: mniej somatycznych niespodzianek, mniej zaskoczeń własną reakcją, trafniejsze odbieranie innych ludzi.
Oczywiście tylko od Ciebie zależy to, czy potrzebujesz i chcesz wzmocnić w sobie tę zdolność. W wielu sytuacjach życiowych ten poziom pozwala Ci na dobre funkcjonowanie z sobą samym i z innymi ludźmi. Jeśli jednak widzisz wartość w tym, żeby swoje i cudze emocje zauważać wcześnie i różnicować trafnie (aby precyzyjnie dobrać do nich swoją reakcję i przewidzieć kolejne kroki), praca nad rozwojem Percepcji przyniesie Ci sporo satysfakcji. Jako ciekawostkę warto dodać, że osoby z wyższą trafnością rozpoznawania emocji uzyskują lepsze efekty negocjacyjne, są odbierane przez swoich rozmówców jako bardziej skłonne do współpracy i bardziej lubiane (Schlegel i in., 2018; Elfenbein i in., 2006).
Twój wynik to najczęstszy poziom w populacji — osiąga go około 38% osób. Znaczy to, że Twoja zdolność zauważania emocji, zarówno własnych, jak i cudzych, jest wyraźnie obecna, choć bywa wybiórcza.
Co to znaczy w praktyce
Warto wiedzieć, że na tym poziomie często pojawiają się trzy charakterystyczne wzorce. Pierwszy to opóźnienie: emocje zauważasz raczej po fakcie niż w trakcie — wieczorem, pod prysznicem, gdy sytuacja już się skończyła i zaczynasz porządkować, co właściwie się działo. Drugi to powierzchowność: wiesz, że jakaś emocja się pojawia, ale jej precyzyjne określenie bywa mgliste; emocje grupują się w „okej / nieokej" zamiast różnicować się na konkretne stany. Trzeci to asymetria: bywa, że łatwiej Ci rozpoznać, co przeżywa drugi człowiek, niż to, co przeżywasz Ty, albo odwrotnie. To częsta charakterystyka tego poziomu i nie świadczy o niczym poza tym, że Twoja uwaga ma swoje preferencje.
W niektórych sytuacjach bardzo dobrze wiesz, co czujesz Ty i inne osoby, podczas gdy w innych umyka Ci coś, co ktoś z wyższym poziomem Percepcji wychwyciłby bez trudu. Zauważasz emocje proste, intensywne oraz takie, które najłatwiej Ci przyjąć i wyrazić. Trudniej przychodzi Ci wychwycenie tego, co subtelne, głębsze albo bardziej złożone, niejednoznaczne. Najprawdopodobniej bez trudu rozpoznajesz wyraźną złość, wybuch radości, oczywiste rozczarowanie. To, co Ci umyka, to stany umiarkowane: własny niepokój, który nie jest jeszcze lękiem; rozdrażnienie, które nie jest jeszcze złością; cudzy dyskomfort, który ktoś próbuje schować. W ciele zwykle masz dostęp do sygnałów wyrazistych (napięcia w trzewiach, guli w gardle, fali gorąca), ale do bardziej subtelnych już rzadziej (np. zmiana rytmu bicia serca, delikatnie zduszony oddech, napięcie w karku). Może być Ci też trudno pogodzić emocje sprzeczne: ekscytację i niepokój, złość i lęk, dumę i poczucie winy — a wszystkie te uczucia mogą się pojawiać w tej samej sytuacji.
W relacjach
Ta sama zdolność działa też w stosunku do emocji innych ludzi. Na ogół trafnie odczytujesz, czy ktoś czuje się dobrze, czy źle. Gdy bliska osoba przychodzi z czymś, co wyraźnie ją porusza, najczęściej to dostrzegasz i potrafisz zareagować. Gdy ktoś, kogo dobrze znasz, zachowuje się inaczej niż zwykle, często wyczuwasz, że coś jest nie tak, nawet jeśli dokładnie nie umiesz tego nazwać. Czasami może być Ci jednak trudno zróżnicować, czy ktoś jest bardziej zdenerwowany, czy skupiony; obojętny, czy lekceważący; smutny, czy zmęczony; uśmiecha się z podziwem, czy z pogardą. Jeśli uważnie się na tym skupisz, najprawdopodobniej dobrze rozpoznasz nawet te mniej oczywiste emocje. Nie dzieje się to jednak u Ciebie automatycznie, i w mniej sprzyjających okolicznościach (w pośpiechu, stresie, zamieszaniu, zmęczeniu, niespodziewanych sytuacjach, w kontakcie z nowymi osobami) te informacje mogą Ci umykać.
Najprawdopodobniej w pierwszym kontakcie z nieznanymi osobami, np. na początku pracy w nowym zespole, potrzebujesz dłuższej chwili, żeby się zorientować, kto jest dla kogo życzliwy, gdzie są konflikty, a gdzie ciche napięcia, kto próbuje coś ukryć. W relacjach przekłada się to na jakość Twojego kontaktu z innymi ludźmi oraz trafność w przewidywaniu czyjejś reakcji. Twoje działania w stosunku do innych ludzi mogą być przez to czasami nieadekwatne, o czym Ty dowiadujesz się najczęściej po czasie. Nie znaczy to, że nie masz łatwości w nawiązywaniu kontaktów albo że Twoje relacje są gorsze. Percepcja emocji jest zupełnie czymś innym niż intro/ekstrawersja czy otwartość na doświadczenie (to wymiary osobowości, a nie zdolności). Najprawdopodobniej masz też swoje strategie na to, żeby te kontakty były satysfakcjonujące.
Co warto wiedzieć
Po pierwsze: Percepcja na tym poziomie jest tylko narzędziem, które — jak każde narzędzie — potrzebuje dobrych warunków, żeby działała sprawnie. Praca w długotrwałym stresie, niezdrowej kulturze organizacyjnej lub z brakiem poszanowania Twoich granic znacznie obniża Twoją zdolność szybkiego i trafnego rozpoznawania emocji swoich i cudzych. Dlatego dbanie o swoje zasoby i swój dobrostan nie jest fajnym dodatkiem do Twojego życia, ale warunkiem Twojej efektywności i satysfakcji z życia.
Po drugie, jest to zdolność, która podlega rozwojowi. Wyniki dwóch dużych przeglądów badań nad skutecznością treningów inteligencji emocjonalnej, w których przeanalizowano łącznie kilkadziesiąt programów rozwojowych, pokazały, że osoby przechodzące taki trening uzyskują wymierny wzrost zdolności rozpoznawania emocji, a efekty utrzymują się także po jego zakończeniu (Hodžić i in., 2018; Mattingly & Kraiger, 2019).
Co możesz z tym zrobić
Oczywiście tylko od Ciebie zależy to, czy potrzebujesz i chcesz wzmocnić w sobie tę zdolność. W wielu sytuacjach życiowych ten poziom pozwala Ci na dobre funkcjonowanie z sobą samym i z innymi ludźmi. Jeśli jednak widzisz wartość w tym, żeby swoje i cudze emocje zauważać wcześnie i różnicować trafnie (aby precyzyjnie dobrać do nich swoją reakcję i przewidzieć kolejne kroki), praca nad rozwojem Percepcji przyniesie Ci sporo satysfakcji. Jako ciekawostkę warto dodać, że osoby z wyższą trafnością rozpoznawania emocji uzyskują lepsze efekty negocjacyjne, są odbierane przez swoich rozmówców jako bardziej skłonne do współpracy i bardziej lubiane (Schlegel i in., 2018; Elfenbein i in., 2006).
Gratulacje! Twój wynik w obszarze rozpoznawania emocji jest wyższy niż u większości osób w populacji, a osiąga go około 24% osób. Łatwo uznać to za oczywistość, jeśli ma się taką zdolność od zawsze. W istocie nie jest to jednak częste wyposażenie i warto je jako takie w sobie docenić.
Co to znaczy w praktyce
Twój kontakt z emocjami, swoimi i cudzymi, różni się od tego, co większość ludzi uważa za zauważanie emocji. Na ogół szybciej niż inni wychwytujesz, co dzieje się w Twoim ciele — zauważasz ścisk w gardle, zmianę w oddechu, ciepło albo napięcie w ciele. Łapiesz te sygnały niemal w locie i wiesz, skąd one pochodzą. Twoje ciało jest dla Ciebie mapą, na której różne emocje zajmują swoje miejsca, a Ty dodatkowo różnicujesz jakość tego odczucia. W większości sytuacji emocje nie muszą do Ciebie krzyczeć, żebyś je zauważył(a). Dla wielu osób ten poziom kontaktu z własnym ciałem jest czymś obcym lub co najmniej trudnym. U Ciebie działa jako ważne źródło informacji, do którego masz bieżący dostęp, choć w pewnych okolicznościach może on być zniekształcony albo opóźniony (np. kiedy sytuacja jest trudna lub nagła, a Ty jesteś zmęczona/ny, poddana/ny długotrwałej presji albo bardzo silnie poruszona/ny). Kiedy własne emocje są tak intensywne, że Cię zalewają, ich rozróżnianie chwilowo się rozmywa.
Tę samą zdolność posiadasz w stosunku do emocji innych: odczytujesz nie tylko sam fakt, czy ktoś czuje się dobrze czy źle, ale też to, czy jest bardziej zły, czy skupiony; obojętny, czy lekceważący; smutny, czy zmęczony; uśmiecha się z podziwem, czy z pogardą. Robisz to najczęściej trafnie dzięki temu, że wyłapujesz rzeczy, o których wiele osób nie wie, że istnieją: mikroekspresje, drobne zmiany w tonie głosu czy sposobie patrzenia, zmiany rytmu oddechu czy postawy ciała. Nie musi być tak, że zawsze robisz to bezbłędnie, ale w optymalnych warunkach Twoja szybkość i precyzja czytania cudzych emocji jest zazwyczaj wysoka.
W relacjach
W relacjach przekłada się to na jakość Twojego kontaktu z innymi ludźmi oraz trafność w przewidywaniu czyjejś reakcji. Nie trzeba Ci wiele tłumaczyć, żebyś wiedział(a), co ktoś akurat przeżywa. Prawdopodobnie tak samo dobrze czytasz emocje nie tylko osób bliskich, ale również w pierwszym kontakcie z nieznanymi osobami, na początku pracy w nowym zespole. Wystarczy Ci kilka chwil uważnej obserwacji, żebyś wiedział(a), kto jest dla kogo życzliwy, gdzie są konflikty, a gdzie ciche napięcia, kto próbuje coś ukryć. Wejście w nową konfigurację społeczną często przychodzi Ci łatwiej niż osobom, które tę dynamikę odczytują wolniej lub w ogóle. Twoja zdolność Percepcji cudzych emocji nie musi oznaczać, że jesteś kimś bardzo towarzyskim. Jeśli jesteś osobą introwertyczną, możesz mieć łatwość w czytaniu z innych jak z otwartej księgi, a jednocześnie nie szukać częstych kontaktów z ludźmi.
Co mówią badania
Warto też wiedzieć, że ta zdolność niesie ze sobą konsekwencje wykraczające poza pojedyncze rozmowy czy długotrwałe relacje. To, co przychodzi Ci na ogół z łatwością, czyli trafne odczytywanie tego, co czuje druga osoba, okazuje się jednym z silniejszych predyktorów radzenia sobie w sytuacjach społecznych, w których można coś zyskać (lub stracić). Badania pokazują, że:
- Trafność rozpoznawania emocji, a nie inteligencja ogólna, przewiduje wyższe rezultaty rozmów rekrutacyjnych z korzyścią dla obu stron (Schlegel i in., 2018).
- Zdolność trafnego odczytywania emocji rozmówcy wiąże się z lepszymi obiektywnymi wynikami negocjacji, mierzonymi jako faktyczne ustalenia między negocjatorami, a nie tylko jako ich subiektywne samopoczucie (Elfenbein i in., 2006).
- Osoby z wysoką trafnością rozpoznawania emocji są odbierane przez swoich rozmówców jako bardziej skłonne do współpracy i bardziej lubiane (Schlegel i in., 2018).
Zatem zdolność, która z zewnątrz wygląda na „cichą", potencjalnie przynosi Ci bardzo wymierne korzyści społeczne. Jeśli pracujesz z ludźmi, np. jako menedżer czy menedżerka, liderka czy lider zespołu, terapeutka czy terapeuta, nauczycielka czy nauczyciel, doradca, lekarka czy lekarz, konsultant lub konsultantka, to Twoja Percepcja odgrywa bardzo ważną rolę w Twojej skuteczności (Joseph & Newman, 2010). Twoja Percepcja emocji nie jest tylko inną nazwą dla wrażliwości, sumienności czy intelektu. Jest zasobem, z którego czerpiesz ponad to, co wnosi Twoja osobowość i doświadczenie zawodowe.
Co warto wiedzieć
Po pierwsze: wysoka Percepcja oznacza dobrze działające narzędzie, które — jak każde narzędzie — potrzebuje optymalnych warunków, żeby działało sprawnie. Praca w długotrwałym stresie, niezdrowej kulturze organizacyjnej lub z brakiem poszanowania Twoich granic drenuje Cię z Twoich cennych zasobów.
Po drugie: ten poziom ma także swoją cenę. Twój układ nerwowy zbiera bogatą emocjonalną informację niezależnie od tego, czy chcesz, czy nie. Bycie w miejscu, gdzie dzieje się dużo emocjonalnie, kosztuje Cię więcej niż osobę z niższą Percepcją. Bardzo wysoka Percepcja częściej współwystępuje z wysoką wrażliwością układu nerwowego. Bywa też tak, że napływ danych jest bogatszy niż możliwość ich uporządkowania. Za kolejne etapy trawienia emocji odpowiadają bowiem Rozumienie, Asymilacja i Zarządzanie, czyli składniki inteligencji emocjonalnej omówione w kolejnych częściach tego raportu.
Sprawdź, czy nadążają one z obróbką docierających do Ciebie informacji. Jeśli nie, możliwe, że wysoka Percepcja emocji jest dla Ciebie zbyt ciężkim bagażem, który częściej wydaje Ci się przekleństwem niż błogosławieństwem. Może się wtedy pojawiać pokusa „znieczulania się" różnymi sposobami. W takich momentach wiedz, że wysoka Percepcja nie jest problemem sama w sobie. Przy takim poziomie tej zdolności szczególnie ważny jest rozwój zdolności Zarządzania emocjami (czwarty składnik IE), dzięki któremu możesz się regulować w sposób naturalny, nie ponosząc przy tym kosztów zdrowotnych ani relacyjnych.
Gratulacje! Twój wynik mieści się w około 7% najwyższych wyników w obszarze rozpoznawania emocji. Łatwo uznać to za oczywistość, jeśli ma się taką zdolność od zawsze. W istocie jest to jednak niezwykle rzadkie wyposażenie i warto je jako takie w sobie docenić.
Co to znaczy w praktyce
Twój kontakt z emocjami, swoimi i cudzymi, różni się od tego, co większość ludzi uważa za zauważanie emocji. Znacznie szybciej niż inni wychwytujesz, co dzieje się w Twoim ciele — zauważasz ścisk w gardle, zmianę w oddechu, ciepło albo napięcie w ciele. Łapiesz te sygnały w locie i wiesz dokładnie, skąd one pochodzą. Twoje ciało jest niemal mapą, na której różne emocje zajmują swoje miejsca, a Ty dodatkowo różnicujesz jakość tego odczucia. Emocje nie muszą do Ciebie krzyczeć, żebyś je zauważył(a). Dla wielu osób taki kontakt z własnym ciałem jest czymś obcym, lub co najmniej opóźnionym. U Ciebie działa jako ważne źródło informacji, do którego masz ciągły dostęp.
Tę samą zdolność posiadasz w stosunku do emocji innych: odczytujesz nie tylko sam fakt, czy ktoś czuje się dobrze czy źle, ale też to, czy jest bardziej zły, czy skupiony; obojętny, czy lekceważący; smutny, czy zmęczony; uśmiecha się z podziwem, czy z pogardą. Robisz to dzięki temu, że wyłapujesz rzeczy, o których wiele osób nie wie, że istnieją: mikroekspresje, drobne zmiany w tonie głosu czy sposobie patrzenia, zmiany rytmu oddechu czy postawy ciała.
W relacjach
W relacjach przekłada się to na jakość Twojego kontaktu z innymi ludźmi oraz Twoją trafność w przewidywaniu czyjejś reakcji. Nie trzeba Ci wiele tłumaczyć, żebyś wiedział(a), co ktoś akurat przeżywa. Prawdopodobnie tak samo dobrze czytasz emocje nie tylko osób bliskich, ale również w pierwszym kontakcie z nieznanymi osobami, na początku pracy w nowym zespole. Wystarczy Ci krótka chwila, żebyś wiedział(a), kto jest dla kogo życzliwy, gdzie są konflikty, a gdzie ciche napięcia, kto próbuje coś ukryć. Wejście w nową konfigurację społeczną często przychodzi Ci łatwiej niż osobom, które tę dynamikę odczytują wolniej lub w ogóle. Twoja zdolność Percepcji cudzych emocji nie musi oznaczać, że jesteś kimś bardzo towarzyskim. Jeśli jesteś osobą introwertyczną, możesz mieć łatwość w czytaniu z innych jak z otwartej księgi, a jednocześnie nie szukać częstych kontaktów z ludźmi.
Co mówią badania
Warto też wiedzieć, że ta zdolność niesie ze sobą konsekwencje wykraczające poza pojedyncze rozmowy i pojedyncze relacje. To, co u Ciebie dzieje się niemal automatycznie, czyli trafne odczytywanie tego, co czuje druga osoba, okazuje się jednym z silniejszych predyktorów tego, jak ludzie radzą sobie w sytuacjach społecznych, w których można coś zyskać (lub stracić). Badania pokazują, że:
- Trafność rozpoznawania emocji, a nie inteligencja ogólna, przewiduje wyższe rezultaty rozmów rekrutacyjnych z korzyścią dla obu stron (Schlegel i in., 2018).
- Zdolność trafnego odczytywania emocji rozmówcy wiąże się z lepszymi obiektywnymi wynikami negocjacji, mierzonymi jako faktyczne ustalenia między negocjatorami, a nie tylko jako ich subiektywne samopoczucie (Elfenbein i in., 2006).
- Osoby z wysoką trafnością rozpoznawania emocji są odbierane przez swoich rozmówców jako bardziej skłonne do współpracy i bardziej lubiane (Schlegel i in., 2018).
Zatem zdolność, która z zewnątrz wygląda na „cichą", potencjalnie przynosi Ci bardzo wymierne korzyści społeczne. Jeśli pracujesz z ludźmi, np. jako menedżer czy menedżerka, liderka czy lider zespołu, terapeutka czy terapeuta, nauczycielka czy nauczyciel, doradca, lekarka czy lekarz, konsultant lub konsultantka, to Twoja Percepcja odgrywa bardzo ważną rolę w Twojej skuteczności (Joseph & Newman, 2010). Twoja Percepcja emocji nie jest tylko inną nazwą dla wrażliwości, sumienności czy intelektu. Jest zasobem, z którego czerpiesz ponad to, co wnosi Twoja osobowość i doświadczenie zawodowe.
Co warto wiedzieć
Ten poziom ma także swoją cenę. Twój układ nerwowy zbiera bogatą emocjonalną informację niezależnie od tego, czy chcesz, czy nie — bycie w miejscu, gdzie dzieje się dużo emocjonalnie, kosztuje Cię więcej niż osobę z niższą Percepcją. Bardzo wysoka Percepcja częściej współwystępuje z wysoką wrażliwością układu nerwowego, choć nie zawsze. Bywa też tak, że napływ danych jest bogatszy niż możliwość ich uporządkowania. Za kolejne etapy trawienia emocji odpowiadają bowiem Rozumienie, Asymilacja i Zarządzanie, czyli składniki inteligencji emocjonalnej omówione w kolejnych częściach tego raportu.
Sprawdź, czy nadążają one z obróbką docierających do Ciebie informacji. Jeśli nie, możliwe, że wysoka Percepcja emocji jest dla Ciebie zbyt ciężkim bagażem, który częściej wydaje Ci się przekleństwem niż błogosławieństwem. Może się wtedy pojawiać pokusa „znieczulania się" różnymi sposobami. W takich momentach wiedz, że wysoka Percepcja nie jest problemem sama w sobie. Przy takim poziomie tej zdolności szczególnie ważny jest rozwój zdolności Zarządzania emocjami (czwarty składnik IE), dzięki któremu możesz się regulować w sposób naturalny, nie ponosząc przy tym kosztów zdrowotnych ani relacyjnych.
Obszar 2
Rozumienie emocji
Rozumienie emocji to zdolność czytania, o czym dana emocja jest, czego dotyczy, jaką niezaspokojoną potrzebę albo zagrożoną wartość sygnalizuje.
Twój wynik, choć może brzmieć z pozoru niepokojąco, opisuje sytuację, w której znajduje się około 7% dorosłych. Nie jest on w żaden sposób oceną Ciebie jako osoby, Twojego ogólnego intelektu ani cech osobowości. Mówi tylko o jednym konkretnym nawyku poznawczym, który prawdopodobnie nie miał gdzie się ukształtować, a który da się rozwinąć — choć droga do tego jest nieco dłuższa niż w przypadku osób, które startują z wyższego poziomu.
Co to znaczy w praktyce
Rozumienie, w sensie tej skali, polega na tym, że gdy zauważasz u siebie (lub innej osoby) jakąś emocję, w głowie pojawia się pytanie: o czym to jest, czego ta osoba teraz potrzebuje, jaka wartość została naruszona. To bardzo specyficzny rodzaj refleksji: taki, który traktuje emocję jako informację, na którą można odpowiedzieć działaniem. U osób z rozwiniętym Rozumieniem ten ruch myślowy zachodzi automatycznie. U Ciebie najpewniej nie pojawia się on jeszcze spontanicznie i rzadko prowadzi samodzielnie do praktycznych wniosków. Emocja przychodzi, jest, mija, czasem coś po sobie zostawia, ale nie staje się jeszcze informacją, którą można odczytać. Bywa raczej zagadką, na którą trudno znaleźć odpowiedź.
W relacji ze sobą
Od środka ten poziom zwykle rozkłada się na dwa kierunki relacji: ze sobą samym i z innymi ludźmi. W relacji ze sobą bywa, że często czujesz, że coś jest nie tak, że coś Cię ciśnie, ale trudno Ci to powiązać z konkretną sytuacją ani potrzebą. Zdarzają się dni, w których jest Ci dobrze, i takie, w których jest Ci źle, i nie zawsze wiesz, dlaczego akurat tak. Twoje własne reakcje czasem Cię zaskakują — wybuchasz, choć nie zamierzałaś/łeś; bywasz przez długi czas poirytowany/na i sam/a nie do końca rozumiesz, dlaczego.
W relacjach z innymi
Podobnie może być w relacjach interpersonalnych — ludzie często mogą wydawać Ci się zaskakująco trudni do zrozumienia. Dlaczego ona płacze, kiedy nic szczególnego się nie stało? Dlaczego on milczy? Bez czytania potrzeb pod cudzą emocją zachowania ludzi wydają się chaotyczne, kapryśne, nieracjonalne. A skoro są nieracjonalne, umysł szuka wyjaśnienia, i najczęściej znajduje je w ocenach moralnych: on jest leniwy, ona jest histeryczna, oni są niewdzięczni. Konflikty wybuchają wtedy niespodziewanie i są trudne do rozwiązania. Niski poziom Rozumienia nie świadczy o braku inteligencji ani o braku wrażliwości — świadczy o nieobecności nawyku samodzielnego włączania pytania o potrzeby i wartości.
Co warto wiedzieć
Bywa, że osoby z wynikiem tak niskim noszą w sobie przekonanie, że takie się urodziły i nic z tym nie da się zrobić. To nieprawda — i to akurat wiemy z dużą pewnością. To, że dotąd Twój sposób radzenia sobie z emocjami opierał się na ich wyciszaniu, przeczekiwaniu, a może nawet unieważnianiu, nie jest Twoją porażką. Te strategie zapewne miały swoje powody. Bardzo możliwe, że w jakimś momencie życia chroniły Cię przed czymś, czego inaczej nie dało się unieść. Praca nad Rozumieniem emocji nie polega na nagłym pozbyciu się tych strategii, ale na uzupełnieniu ich o nowe, precyzyjniejsze narzędzia. Pierwszym z nich jest mapa połączeń między emocjami a potrzebami i wartościami: złość zawsze pyta o przekroczoną granicę, potrzebę skuteczności albo o zagrożoną sprawiedliwość; smutek pyta o stratę; lęk pyta o bezpieczeństwo albo poczucie własnej wartości; frustracja pyta o skuteczność; wstyd pyta o spójność z własnymi standardami; bezsilność pyta o sens.
Co możesz z tym zrobić
Jeśli taka mapa potrzeb i wartości zacznie się u Ciebie powoli wykształcać, emocje przestaną być czymś, czego trzeba się jak najszybciej pozbyć, a zaczną być sygnałami, które można odczytać. Ta zmiana bywa fundamentalna — i właśnie z tego poziomu bywa najbardziej odczuwalna. Osoby, które decydują się na świadomą pracę nad tą zdolnością, zwykle po kilku miesiącach zauważają, że wewnętrzny krytyk odzywa się w ich głowach rzadziej, a na jego miejsce wchodzi pytanie: o co tu właściwie chodzi? co mogę zrobić, żeby o siebie zadbać? Konflikty zaczynają mieć dno, na którym da się stanąć i się od niego odbić. Reakcje innych osób — także te, które dotąd wydawały się nieracjonalne — zaczynają mieć swoją logikę, którą można zobaczyć i przewidzieć. W dwóch dużych przeglądach badań nad treningami inteligencji emocjonalnej, obejmujących łącznie ponad osiemdziesiąt programów rozwojowych, osoby uczestniczące w treningu uzyskiwały wymierny wzrost zdolności Rozumienia emocji — także te, które startowały z niższego poziomu — a efekty utrzymywały się miesiące po zakończeniu szkolenia (Hodžić i in., 2018; Mattingly & Kraiger, 2019).
Tempo nie jest tu najważniejsze. Najważniejsze jest to, że kierunek istnieje, i to bardzo konkretny. Wymaga zazwyczaj pewnego wsparcia z zewnątrz (np. książki, trenera, terapeuty, regularnych ćwiczeń, grupy rozwojowej) oraz czasu — ale każde z tych narzędzi jest dostępne. Twój wynik w skali Rozumienia nie jest opisem tego, kim jesteś, ale opisem miejsca, z którego startujesz.