Jak zarządzać emocjami?
Nauczyłeś się kiedyś czytać i liczyć. Podobnie jak wiele innych osób możesz nauczyć się zarządzać czymś równie ważnym – emocjami.
Gdy rozumiesz swoje i cudze emocje z autokratów, stają się Twoimi sprzymierzeńcami. Otwiera się przed Tobą przestrzeń, w której możesz głębiej doświadczać emocji, nadając swojemu życiu większy sens.
Czasem czujesz, że Twoje emocje rządzą Tobą, zamiast Ty nimi. Złość, lęk, gniew – są jak burze, które przechodzą przez Twoje życie, niszcząc to, co najważniejsze. Chaos, który tworzą, sprawia, że nie masz nad nimi kontroli. Każdy z nas doświadczył tego momentu, gdy emocje przejmują nad nami władzę, niszcząc relacje, plany, a nawet zdrowie psychiczne.

To nie musi tak wyglądać. Emocje są częścią życia i nie są Twoim wrogiem. Twoje uczucia mają być tylko chwilowymi gośćmi, którzy przychodzą i odchodzą. Ty natomiast masz kontrolować swoje emocje, nie pozwalając im kontrolować Ciebie.
Czujecie się zagubieni, nie wiedząc, jak zapanować nad tymi siłami, które czasami wydają się poza Waszą kontrolą. Emocje mogą być groźne, jeśli są nieopanowane, ale jest sposób, by je okiełznać. Pomyśl o nich jak o prognozie pogody – jeśli wiesz, że nadchodzi burza, możesz się przygotować, a nie być jej ofiarą.
Czy zastanawiasz się, czy to naprawdę możliwe? Czy da się naprawdę nauczyć kontrolować coś tak potężnego, jak emocje? Oczywiście, że tak! Nasze narzędzia nie sprawią, że przestaniesz czuć, ale nauczą Cię, jak przeżywać emocje w sposób świadomy i mniej destrukcyjny, co z kolei przyniesie Ci spokój i równowagę w życiu.

Wyobraź sobie życie, w którym w sytuacjach stresowych, które kiedyś wywoływałyby w Tobie złość lub smutek, potrafisz zachować spokój i opanowanie. Reakcja na sytuację, która grozi wybuchem, to nie to samo, co nawykowe prostowanie nogi po uderzeniu w kolano młotkiem neurologicznym. Wszystko, co w normalnych okolicznościach mogłoby Cię rozgniewać czy zasmucić, możesz spokojnie ocenić i niekoniecznie reagować impulsywnie. Nawet jeśli masz krótki ląd. Tego możesz się nauczyć.
Wszyscy oddajemy się fantazjom o szczęściu, które skądś tam przychodzi. W różnych okresach życia te fantazje mieszczą się na skali między batonem z nadzieniem czekoladowym a wygraną w totolotka, wielką miłością, fantastyczną pracą, bogactwem lub sławą. Co by to nie było, wyobrażamy sobie, że szczęście spadnie na nas jak manna z nieba i nie będziemy się posiadać z radości.
Sztuka odczuwania emocji bez destrukcji
Czy zauważyliście, jak krótkie są chwile przyjemności? Jak często baton z nadzieniem to prosta droga do poczucia winy albo do kolejnego batonu? Potem odkrywamy, że pieniądze są ważne, ale że nie są w życiu wszystkim, nowa praca i nowe związki przechodzą swoje miesiące miodowe, które kończą się i zaczyna się ciężka praca.
Na dłuższą metę wydarzenia ze świata zewnętrznego Cię nie uszczęśliwią. W przeciwieństwie do nich, wewnętrzne postawy emocjonalne doprowadzą Cię do stanu głębokiego i niewzruszonego szczęścia.
W mitologii greckiej postacie często przeżywają katabasis – „zstąpienie do otchłani”. Zmuszane do ucieczki, popadają w depresję, a w niektórych przypadkach dosłownie zstępują do świata podziemnego. Gdy wracają, wiedzą i rozumieją więcej.
Dziś moglibyśmy nazwać to miejsce piekłem. Każdemu z nas zdarza się w nim spędzić jakiś czas. Otaczamy się bzdurami – rzeczami, które nas rozpraszają, kłamstwami o tym, co nas uszczęśliwi i co jest dla nas ważne. Stajemy się ludźmi, jakimi nie powinniśmy być, i podejmujemy destrukcyjne działania. Ten niezdrowy stan, napędzany przez ego, narasta i staje się niemal trwały – aż do momentu, w którym katabasis zmusza nas do konfrontacji.
Duris dura franguntur (z łac. „twarde rzeczy można złamać twardymi rzeczami”).
Im większe ego, tym twardszy upadek.
Gdyby ktoś mógł nas delikatnie naprowadzić na właściwą drogę, gdyby nasze iluzje rozwiewały się dzięki spokojnym napomnieniom, gdybyśmy sami potrafili uporać się z naszym ego. Wielebny William A. Sutton około 120 lat temu zauważył, że „możemy pokornieć wyłącznie poprzez upokorzenie”. Byłoby znacznie lepiej, gdybyśmy mogli oszczędzić sobie takich doświadczeń, ale czasami są one jedyną drogą, byśmy przejrzeli na oczy.
Wiele znaczących zmian w życiu bierze się z chwil, kiedy czujemy się pokonani, kiedy wszystko, w co wierzyliśmy na temat świata, okazuje się kłamstwem. Można nazwać je „momentami z Podziemnego kręgu”. Czasem sami je prowokujemy, czasem są nam narzucane. Niezależnie od przyczyn, mają moc nas przemienić.
Może już na własnej skórze się przekonaliście, że tłumienie emocji jest w ostatecznym rozrachunku znacznie gorsze niż ich rzetelne odczuwanie. Należy stanąć z nimi twarzą w twarz. Mimo że są niewygodne, drażnią i przeszkadzają, wychodzenie z emocjonalnego analfabetyzmu zmieni Twoje emocje z zaciekłych wrogów w przyjaciół.
To właśnie dzięki własnym emocjom nabędziesz umiejętność skupienia się na niewidocznych aspektach samego siebie. Tylko poprzez to, co naprawdę Cię porusza, możesz w sobie coś zmienić, a istnieją sposoby, aby przyjrzeć się wszystkiemu, „co w duszy gra”, w sposób racjonalny, dogłębnie przemyślany i świadomy. Nie musisz dosięgać dna aby to zobaczyć.

Jak emocje prowadzą do wewnętrznej równowagi?
Dzięki naszym narzędziom staniesz się swoim własnym mentorem.
Nadszedł czas na tego rodzaju kursy. Inteligencja emocjonalna jest fundamentem szczęśliwych rodzin, wspomaga sukcesy zawodowe, przyspiesza kariery i wspiera rozwój stabilnych społeczeństw. Emocje prowadzą nas za rękę i oświetlają drogę. To prawda, że emocje stawiają przed nami trudne zadania, w których często czujemy się „pod ostrzałem”. Do stanu wewnętrznej równowagi dochodzimy wtedy, gdy czujemy na policzkach ciepło intensywnie przeżywanych emocji, które jednak nas nie spalają.
Umiejętność wyrażania i przeżywania emocji nie otworzy nikomu wrót utopii, ale może sprawić, że na świecie będzie mniej strachu i więcej radości. W miarę jak nauczysz się reagować na emocje, które przynoszą ból, bez niszczących, destrukcyjnych myśli, przekonasz się, że być może wszystkie „smoki” w Twoim życiu to nie smoki, lecz księżniczki, które czekają, abyś raz zachował się pięknie i odważnie. Może się okazać, że to, co wydaje się straszne, w swoim najgłębszym sensie jest bezradne i potrzebuje Twojej pomocy.
Jak oceniasz ten artykuł?
Kliknij w gwiazdki, aby ocenić
Ocena czytelników:
Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten post.
We are sorry that this post was not useful for you!
Let us improve this post!
Tell us how we can improve this post?

















