Empatia wypalała mnie bardziej niż ludzi, którym pomagałam

woman in white long sleeve shirt and black skirt standing beside brown tree during daytime

Bądzmy w kontakcie

Picture of Dr Rafał Szewczyk

Dr Rafał Szewczyk

Bądźmy w kontakcie! Jestem na Facebook i Linkedin. Jestem psychologiem i ekonomistą, współtwórcą EI Expert, mężem Marty i ojcem naszych dwóch synów. Konsultuję klientów biznesowych, specjalistów HR, People&Culture, managerów, trenerów, coachów, mentorów, psychologów praktyków, a także klientów i klientki indywidualne. Szkolę z użycia naszych autorskich narzędzi. Współprowadzę treningi inteligencji emocjonalnej jako kameralne rozwojowe procesy grupowe. Moje mocne strony to twórcze myślenie, odwaga działania i umiejętność przekuwania rzetelnej wiedzy w praktyczne rozwiązania.
Czas czytania artykułu ~ ok. 7 minut

Podziel się artykułem:

Kiedy „czuję Twój ból” przestaje być pomocą, a staje się ciężarem

woman leaning on wall while sitting on bed

„Mam dość bycia ludzkim koszem na śmieci. Moja przyjaciółka dzwoni tylko wtedy, gdy jej życie się sypie. Wczoraj słuchałam jej przez 3 godziny. Ona na koniec powiedziała: 'Och, czuję się o niebo lepiej!’, a ja poczułam, jakby ktoś wyssał ze mnie życie. Dosłownie bolały mnie mięśnie. Najgorsze jest to, że ona nawet nie zapytała, co u mnie.”

To słowa jednej z moich klientek. Może brzmią jak wyznanie kogoś, kto stracił empatię. Jeśli jesteś osobą, do której wszyscy dzwonią ze swoimi problemami – wiesz, że to nie jest obojętność ani zatwardziałość serca.

To głębokie, przytłaczające wyczerpanie.

Mam dla Ciebie informację, która może Cię zaskoczyć – która jest poparta badaniami naukowymi:

Empatia może prowadzić do wypalenia

Two women looking at a computer screen with mri images on it

Badania pokazują to wyraźnie:

Nieregulowana empatia prowadzi do wypalenia emocjonalnego (np. Klimecki i wsp., 2014). Nadmierne współodczuwanie zwiększa objawy lęku i depresji (np. Tone i Tully, 2014). Chroniczny dystres empatyczny sprawia, że ludzie pomagający zaczynają się wycofywać (np. Figley, 2002).

Zanim poczujesz się źle z tym faktem, pozwól, że wyjaśnię.

Chodzi o empatię rozumianą wąsko: jako współodczuwanie bez regulacji.

Mechanizm wygląda tak: czuję dokładnie to, co Ty. Wchłaniam Twój ból. Twoje cierpienie staje się moim cierpieniem.

„Zauważyłam, że ludzie lgną do mnie, bo 'tak dobrze słucham’. To nie jest słuchanie, to jest wchłanianie. Czuję ich lęk w moim żołądku. Potem oni idą na imprezę, a ja muszę leżeć w ciemnym pokoju, żeby dojść do siebie.”

woman inside vehicle

Paradoksalnie, czasami osoba, której współczujesz, dochodzi do równowagi szybciej niż Ty. Jej układ nerwowy już się uspokoił, a Ty wciąż dźwigasz rezonans jej cierpienia.

Jeśli nie nauczysz się tym zarządzać, prowadzi to do wypalenia empatycznego, w skrajnych przypadkach – do wtórnej traumatyzacji lub znieczulicy emocjonalnej.

Neurobiologia dystresu empatycznego: co dzieje się w Twoim mózgu?

Badaczka Tania Singer wraz z zespołem z Max Planck Institute wprowadziła istotne rozróżnienie między dystresem empatycznym a współczuciem.

Dystres empatyczny to stan, w którym cierpienie drugiej osoby aktywuje w naszym mózgu te same obszary związane z bólem i zagrożeniem, jakie aktywowałyby się, gdyby to nas samych spotkało nieszczęście. Neurobiologicznie mówiąc – nasz mózg nie odróżnia cudzego cierpienia od własnego.

Abstract red brain network with a person

Rezultat? Przewlekła aktywacja osi podwzgórze-przysadka-nadnercza (HPA), podwyższony poziom kortyzolu, objawy charakterystyczne dla chronicznego stresu.

„To nie jest tak, że przestało mi zależeć. Zależy mi tak bardzo, że aż boli. Kiedy pacjent cierpi, ja czuję ten ból fizycznie w klatce piersiowej. To sprawia, że zaczynam unikać wchodzenia do sal. Moja empatia sprawia, że staję się gorszą pielęgniarką, bo boję się czuć to, co oni.”

woman in blue scrub suit wearing white mask

Grupy najbardziej narażone na ten mechanizm to przede wszystkim:

  • personel medyczny i ratunkowy
  • psychoterapeuci i psychologowie
  • nauczyciele
  • coachowie i superwizorzy
  • osoby na stanowiskach liderskich
  • opiekunowie osób chorych

W rzeczywistości dotyczy to każdego, kto ma wysoką wrażliwość emocjonalną i trudności z regulacją granic.

Różnica, która chroni przed wypaleniem: dystres empatyczny vs. troska

To, co chroni przed wypaleniem, to przejście od nieregulowanego współodczuwania do świadomej, regulowanej troski.

Różnica jest zasadnicza:

Dystres empatyczny: „Czuję Twój ból jako swój własny ból.”
Troska (compassion): „Widzę Twój ból i życzę Ci uwolnienia od cierpienia.”

Pierwsze paraliżuje i prowadzi do wypalenia.
Drugie mobilizuje i daje siłę do konstruktywnego działania.

„Moja superwizorka powiedziała mi coś, co mnie uderzyło: 'Jeśli płaczesz bardziej niż twój pacjent, to przestajesz mu pomagać, a zaczynasz go obciążać swoim współczuciem’. To był moment, w którym zrozumiałem, że muszę zbudować zdrowy dystans, nie żeby się odciąć, żeby móc skutecznie pomagać.”

Woman sits and smiles while using her phone.

Różnica nie jest tylko teoretyczna. Singer i jej zespół wykazali w badaniach neuroobrazowych, że dystres empatyczny aktywuje zupełnie inne obszary mózgu niż troska. Współczucie aktywuje układy związane z nagrodą, motywacją i przywiązaniem – generując pozytywne emocje i energię do działania, zamiast przytłaczać.

Dowód empiryczny

Czy można wytrenować mózg, by w obliczu cierpienia innych nie przechodził w tryb dystresu, tylko troski?

Badacze z Projektu ReSource (Max Planck Institute) postanowili to sprawdzić, wykorzystując jeden z najbardziej wiarygodnych protokołów badania stresu – Trier Social Stress Test.

Procedura wygląda tak:

Wchodzisz do pokoju. Siadasz przed komisją. Dwoje obcych oceniających patrzy na Ciebie bez cienia uśmiechu, nie dając żadnego wsparcia niewerbalnego.

Masz 5 minut, żeby przekonać ich, że zasługujesz na daną pozycję.

Następnie dostajesz zadanie arytmetyczne: odejmuj 17 od 2043. W głowie. Na głos. Pod presją czasu.

Kamera nagrywa każdy błąd. Komisja milczy. Gdy się pomylisz – zaczynasz od początku.

To jeden z najpotężniejszych laboratoryjnych induktorów reakcji stresowej.

Wyniki interwencji opartej na treningu współczucia

Osoby, które wcześniej przeszły strukturalny trening oparty na praktykach rozwijających troskę i dzieleniu się emocjami w parach, wykazały:

Obniżenie poziomu kortyzolu o 32-51% w porównaniu do grupy kontrolnej.

Co to oznacza w praktyce?

  • Ten sam obiektywny stresor
  • Ta sama procedura
  • Organizm reaguje znacząco spokojniej

Jakby ich układ nerwowy nauczył się nowej strategii: „Widzę trudną sytuację. Jest nieprzyjemna. Mam zasoby, by sobie z nią poradzić. Dam radę.”

To nie jest pozytywne myślenie czy afirmacje. To zmiana w neurobiologicznym wzorcu odpowiedzi na stres, którą da się zmierzyć i odtworzyć.

Pułapka empatii: kiedy współodczuwanie szkodzi zamiast pomagać

„Najbardziej boli mnie to, że ja przeżywam dramat mojej siostry przez tydzień, nie śpię, martwię się o jej długi, a ona dwa dni później wrzuca zdjęcia z wakacji i świetnie się bawi. To ja zostałam z tym kortyzolem w żyłach, ona go po prostu na mnie przelała i poszła dalej.”

woman in gray sweater holding smartphone

Ten cytat ilustruje paradoks nieregulowanej empatii.

Gdy brakuje granic i umiejętności regulacji, empatia prowadzi do:

  1. Nadmiernego utożsamienia – przejmuję problem drugiej osoby jako swój własny
  2. Utraty sprawczości – paraliż zamiast konstruktywnego działania
  3. Wtórnej traumatyzacji – zwłaszcza u profesjonalistów regularnie stykających się z cierpieniem
  4. Zjawiska „compassion fade” – paradoksalnie, im więcej osób potrzebuje pomocy, tym bardziej się wycofujemy

Charles Figley, pionier badań nad tym zjawiskiem, opisał je jako „koszt troski o innych w bólu emocjonalnym” (the cost of caring).

Trzeba jednak zrozumieć, że problem nie leży w samej empatii, tylko w braku narzędzi do jej regulacji.

Co możesz zrobić? Trzy strategie ochrony oparte na badaniach

1. Rozpoznaj różnicę między „wskoczeniem do rzeki” a „podaniem gałęzi”

Dr Elizabeth Lin używa trafnej analogii klinicznej:

Nieregulowana empatia: wskakujesz do rwącej rzeki razem z tonącym – teraz toną dwie osoby.

Regulowana troska: stoisz na stabilnym brzegu, podajesz narzędzie ratunkowe, zachowujesz zdolność do skutecznej pomocy.

„Kiedyś myślałem, że empatia to współodczuwanie bólu. Teraz pracuję nad rozwojem współczucia. Różnica? Kiedy widzę pacjenta w kryzysie, nie wskakuję do tego samego stanu emocjonalnego. Stoję w pozycji stabilnej, utrzymuję obecność terapeutyczną i pytam, jak mogę mu pomóc wyjść. To paradoksalnie daje mi więcej siły do rzeczywistej pomocy.”

2. Wprowadź strukturalne granice zawodowe i osobiste

Granice nie są aktem egoizmu – to niezbędny element profesjonalnej higieny psychicznej.

Praktyczne mikro-granice, które chronią przed wypaleniem:

  • Czasowe ramy dostępności – wyznacz konkretne godziny, w których nie jesteś dostępny/a dla próśb o wsparcie (np. po 19:00)
  • Rytuał przejścia – fizyczny lub symboliczny gest oddzielający „przestrzeń pracy z emocjami innych” od „przestrzeni regeneracji” (np. trzy głębokie oddechy, zmiana ubrania, krótki spacer)
  • Komunikacja z asertywnym współczuciem: „Widzę, że jest Ci bardzo trudno. W tej chwili nie mam zasobów, by Ci pomóc w sposób, na jaki zasługujesz. Czy możemy porozmawiać jutro o 10:00, gdy będę mógł/mogła dać Ci pełną uwagę?”

Pamiętaj metaforę ze środowiska klinicystów:

„Pomagaj ze swojego nadmiaru, nie z głodu.”

3. Rozwijaj samowspółczucie jako podstawę zrównoważonej pomocy

Badania Kristin Neff nad self-compassion pokazują wyraźnie: nie można długoterminowo, skutecznie i zrównoważenie troszczyć się o innych, zaniedbując siebie.

Podstawowe pytanie do codziennej praktyki:

„Czego JA teraz potrzebuję?”

Nie „co powinienem zrobić dla innych”, tylko „czego potrzebuję, by utrzymać zdolność do zrównoważonej pomocy”.

Regeneracja nie jest nagrodą za ciężką pracę. Regeneracja to warunek konieczny zrównoważonej pracy z emocjami.

Young woman holding a mug by the window.

Jak ujął to nauczyciel mindfulness Jack Kornfield:

„Jeśli twoje współczucie nie obejmuje ciebie samego, jest niepełne.”

Inteligencja emocjonalna jako element profilaktyki wypalenia

W kontekście pracy terapeutycznej, coachingowej czy liderskiej, rozwój inteligencji emocjonalnej nie polega tylko na „byciu bardziej empatycznym”.

Chodzi o rozwijanie umiejętności świadomej, regulowanej troski – zarówno wobec klientów/pacjentów/współpracowników, jak i wobec siebie.

To obejmuje:

  • Rozpoznawanie wczesnych sygnałów dystresu empatycznego
  • Naukę świadomego przełączania z trybu „współodczuwania” na tryb „troski”
  • Budowanie strukturalnych zabezpieczeń przed wtórną traumatyzacją
  • Praktykowanie samowspółczucia jako podstawy długoterminowej efektywności

Twoja zdolność do odczuwania emocji innych jest cennym zasobem zawodowym i osobistym.

Celem nie jest jej stłumienie, tylko przekształcenie w formę troski, która wzmacnia wszystkie strony interakcji, zamiast wyczerpywać pomagającego.

Podsumowanie: od wypalenia do zrównoważonej troski

Jeśli rozpoznajesz w sobie mechanizmy opisane w tym artykule, wiedz:

  1. To nie jest Twoja osobista słabość – to przewidywalna reakcja neurobiologiczna na przewlekłą ekspozycję na cierpienie innych bez odpowiednich narzędzi regulacji
  2. Istnieją interwencje oparte na badaniach – da się nauczyć mózg reagować troską zamiast dystresem
  3. Granice i samoopieka nie są egoizmem – to warunki konieczne długoterminowej, skutecznej pomocy
A woman appears stressed while working on laptop.

Pytanie na dzisiaj:

Jaką jedną małą zmianę możesz wprowadzić w tym tygodniu, aby zacząć przechodzić od wyczerpującej empatii do wzmacniającej troski – zarówno wobec innych, jak i siebie?

Jeśli pracujesz zawodowo z emocjami – jako terapeuta, coach, lider, nauczyciel – i chcesz rozwinąć umiejętności zrównoważonej, regulowanej troski, zapraszam do kontaktu.

Więcej o podejściach opartych na badaniach do rozwoju inteligencji emocjonalnej: Nawigator emocji i certyfikacja Trenerów IE w EIExpert.

Podziel się artykułem:

EI Expert - inteligencja emocjonalna w teorii i praktyce

Łatwo jest nic nie robić, ale serce pęka trochę bardziej za każdym razem, gdy to robisz.

— Mark Ruffalo

Więcej wpisów

Podziel się: